Uroczystości odbyły się w mieście Sambor w obwodzie lwowskim, w kościele św. Jan Chrzciciel. To właśnie tam w 1864 roku, miesiąc po święceniach kapłańskich, rozpoczął swoją posługę przyszły Święty Kościoła katolickiego, wówczas 22-letni ks. Józef.
Uczczenie założyciela Zgromadzenia Sług Najświętszego Serca Jezusowego rozpoczęło się konferencją na temat jego drogi życiowej. Kluczowe wydarzenia — od narodzin, poprzez rozpoznanie i realizację powołania, które realizował wiernie pełniąc obowiązki duszpasterskie, nauczając, służąc ubogim; a także poprzez posługę duszpasterską na rzecz Diecezji Przemyskiej przedstawił słuchaczom ks. dr Jan Szczych.
W uroczystości wzięły udział siostry ze Zgromadzenia Najświętszego Serca Jezusowego z Ukrainy i Polski, na czele Przełożonej Generalnej s. Olgi Ewy Podsadniej; liczni parafianie i siostry ze Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi, które posługują w parafii Sambor. Mszy Świętej przewodniczył arcybiskup Mieczysław Mokrzycki, metropolita lwowski, wraz z księżmi okolicznych parafii.
W kazaniu metropolita skupił się na osobie św. Józefa Pelczara i na jego posłudze jako pasterza, naukowca i założyciela Zgromadzenia, które do dziś działa i służy ludziom w różnych krajach świata:
— Jesteśmy dzisiaj w Samborze, ponieważ początki drogi kapłańskiej św. Józefa Sebastiana Pelczara tutaj się zaczynały. I to tutaj odkrywał swoje talenty jako znakomity spowiednik, przyjaciel młodzieży oraz oparcie dla chorych i ubogich. Stąd też wyruszył na studia do Rzymu, a po ich zakończeniu powrócił na te ziemie, tym razem do Wojutycz, jednej z najbiedniejszych i najbardziej zaniedbanych parafii. Był to trudny teren pracy dla kapłana, gdyż wierni stronili od kościoła i sakramentów. Uznał więc, że pracę należało zaczynać od dzieci, w nadziei, że być może przyniesie ona owoc w ich dorosłym życiu.
Stał się dla tej ziemi siewcą Bożej mądrości i głosem wzywającym do przemiany sposobu życia, do odkrywania drogi wiary. Dlatego dobrym wyborem na dziękczynną modlitwę jest kościół w Samborze, bo to tutaj młody Ksiądz Pelczar po święceniach wielekroć stawał przy ołtarzu do sprawowania Mszy świętej, zasiadał w konfesjonale by jednać ludzi z Bogiem, błogosławił małżeństwa, chrzcił dzieci i prosił Miłosiernego Boga o wieczny pokój dla zmarłych parafian.
Dzisiaj, w setną rocznicę jego śmierci, wpatrujemy się w jego postać i wzywamy jego wstawiennictwa przed Bogiem za nami, którzy kroczymy po drogach życia i potrzebujemy nie tylko wzorów do naśladowania, ale również opieki w wytrwałym realizowaniu drogi wiary.
Tej opieki możemy i powinniśmy oczekiwać od świętych, do których zaliczony został Biskup Józef Sebastian Pelczar. Święty duszpasterz Sambora i Wojutycz. Święty biskup Kościoła przemyskiego, którego część, po zawieruchach wojennych i czasach prześladowania komunistycznego, włączona została do archidiecezji lwowskiej.
Możemy zatem i powinniśmy być wdzięczni za duchową opiekę Świętemu Józefowi Sebastianowi i w fakcie, że ten samborski kościół był zawsze otwarty, dostrzegać jego działanie.
Msza Święta zakończyła się błogosławieństwem i uczczeniem relikwii św. Józefa Sebastiana Pelczara.
Źródło: credo.pro
Autor : Wita Jakubowska