Wierni lwowskich parafii Kościoła rzymskokatolickiego zjednoczyli się, by wspólnie rozważać nad cierpieniem Pana Jezusa Chrystusa i prosić Go o miłosierdzie dla naszego kraju, dla naszego miasta i rodzin. Błagali Boga, aby powstrzymał wojnę w naszej ojczyźnie i pokój w naszych sercach.
Na początku procesji metropolita lwowski powiedział:
„Dzisiejsze nabożeństwo będzie modlitwą za rodzinę, tę głęboko wierzącą i tę żyjącą z dala od Boga.
Dzisiaj wraz z rodzinami stajemy przy krzyżu, który był dla świętego Pawła Apostoła dumą i chlubą, że może cierpieć dla imienia Chrystusowego, że może nosić na sobie znamiona męki naszego Pana Jezusa Chrystusa.
Dzisiaj chcę podprowadzić ciebie i siebie pod krzyż, aby odkryć sens tego znaku, abyśmy się jego nigdy nie powstydzili, abyśmy byli tymi, którzy tego znaku będą bronić.
Dzisiaj chcę wraz z tobą zatrzymać się przy krzyżach naszego życia. One są pośród nas i może już nawet ich nie dostrzegamy, a może zapomnieliśmy, że są tak blisko nas…
Umiłowani Bracia i Siostry!
Nasze wędrowanie z krzyżem ulicami Lwowa niech będzie przytuleniem naszego miasta do Miłości Bożej i wołaniem, że nie we wszystkich rodzinach ta miłość jest kochana, czyli Bóg nie jest kochany.
Nasza postawa wiary i niesiony krzyż, niech zadziwi niewierzących i wątpiących, a nam doda odwagi, aby pod tym znakiem zbawienia wytrwać do końca i osiągnąć zbawienie, które przyszło na ziemię przez krzyż i wielka to tajemnica, w którą wszyscy wierzymy i dla której żyjemy. Amen.”
Drogę Krzyżową poprowadził arcybiskup Mieczysław Mokszycki. Wraz z nim byli biskup pomocniczy Edward Kawa, księża, siostry ibracia zakonni, klerycyseminarzyści, wierni parafii lwowskich.
Foto: Aleksander Kusyj
Autor : Aleksander Kusyj