Do ogłoszeń duszpasterskich w Niedzielę 28.02.2016r.
5 marca br. będziemy przeżywać kolejny raz nabożeństwo pierwszej soboty miesiąca. Będzie to również w ramach Roku Miłosierdzia dzień pokuty i adoracji Najśw. Sakramentu (24 godziny dla Pana). Wszystkich serdecznie zapraszamy do udziału w tych modlitwach, jakie będą miały miejsce w.........o godz........
Wprowadzenie do Mszy Sw. na 5 marca 2016 r.
Dzisiejszą pierwszą sobotę miesiąca przeżywamy pod kątem kolejnej tajemnicy Różańca św. - 3 tajemnicy chwalebnej: Zesłanie Ducha św.. Jezus w 50 dzień po swym Zmartwychwstaniu zesłal Ducha sw. na apostołów, aby umocnić ich wiarę i aby byli wiernymi Jego świadkami aż po krańce ziemi.
Dziś, w Roku Miłosierdzia, przeżywając „24 godziny dla Pana”, tzn czas pokuty i adoracji Jezusa w Najświetszym Sakramencie, otwórzmy nasze serca na działanie Ducha św. i przeprośmy Boga za nasze grzechy.
Pomoce homiletyczne:
Nowe zadanie Apostołów
Duch Święty i Maryja
Pięćdziesiątnica była trzecim wielkim działaniem Ducha Świętego w życiu Maryi. Pierwszym było jedyne w swoim rodza¬ju działanie łaski, objęte tajemnicą Niepokalanego Poczęcia. Już od pierwszej chwili Jej istnienia Duch Święty, zachowując Maryję wolną od wszelkiej zmazy winy pierworodnej, przygoto¬wywał Jej ciało i duszę do stania się godnym mieszkaniem Syna Bożego, Zbawiciela i Mesjasza. Drugie działanie Ducha Święte¬go objawiło się w momencie Zwiastowania, kiedy to - jak zapo¬wiedział anioł Gabriel - zstąpił na Nią Duch Święty i zacieniła Ją moc Najwyższego. Wtedy to w łonie Maryi począł się Jezus i za¬częło kształtować się Jego ciało.
W dniu Pięćdziesiątnicy miało się uformować mistyczne, peł¬ne tajemnic ciało Chrystusa, Kościół, którego członkami mieli stać się ludzie wierzący wszystkich czasów i epok, kultur i naro¬dów. W tym dniu działania Ducha Świętego, który ze swą mocą zstąpił na rozmodlonych chrześcijan, uczestniczyła również Ma¬ryja. Po raz trzeci doświadczyła działania Ducha Świętego, po raz drugi otrzymała od Boga misję macierzyńską.
W dniu Zesłania Ducha Świętego Maryja została ubogacona nową łaską, dzięki której może do dziś pełnić swoją macierzyń¬ską posługę wobec mistycznego Ciała Chrystusa i być duchową Matką każdego z nas. Nic więc dziwnego, że tak jak dzień Wcielenia Syna Bożego, tak i dzień Zesłania Ducha Świętego jest jednym z najdonioślejszych w życiu Bożej Rodzicielki. W święto Pięćdziesiątnicy podejmuje Ona zadanie, do którego została przez Boga przewidziana i powołana już w chwili Zwia¬stowania: być Matką i Pośredniczką łaski dla Kościoła świętego i wszystkich ludzi szukających prawdy.
A czyż to nie Jej modlitwa przywołała z nieba Ducha Święte¬go? Czyż nie jest to lekcja dla nas, że jeśli chcemy prosić o dary Ducha, musimy klęknąć do modlitwy razem z Maryją i prosić Ją o wstawiennictwo w naszych potrzebach.
Duch św. i Kościół pierwotny
Sam Kościół przyznaje, że łaski i dary Ducha Świętego, które stały się jego udziałem, zawdzięcza modlitwie wstawienniczej, jaką zanosi do Boga Maryja. Ona, modląc się z macierzyńskim zatroskaniem o każde dziecko Boże, przygotowała Duchowi Świętemu drogę do serc: Apostołów i uczniów, i kolejnych poko¬leń wyznawców Chrystusa. Prości ludzie, którzy jeszcze w dniu Wniebowstąpienia zadają Jezusowi naiwne pytania, wskazują¬ce jak mało zrozumieli z przepowiadania swego Mistrza, nagle, począwszy od dnia Pięćdziesiątnicy, występują jako nauczycie¬le narodów-pełni umiejętności, mocy, mądrości, odwagi i gorli¬wości, która nie cofnie się nawet przed śmiercią męczeńską. Ci ludzie, w których zamieszkał Duch Święty, stali się filarami Ko¬ścioła, niezachwianą podwaliną dla całego chrześcijaństwa.
Kościół pamięta komu zawdzięcza swą moc. Nie przestaje też uczyć się od Maryi wielkiej sztuki modlitwy: pokornej, cichej, modlitwy Serca, które jest czyste i Niepokalane, w którym wola Boża spotyka się w serdecznym uścisku z wolą ludzką. Niepoka¬lane Serce Maryi to dla każdego chrześcijanina wielka szkoła modlitwy, która nie może nie być wysłuchana przez Boga. Bóg wysłuchuje bowiem każdej modlitwy zgodnej z Jego wolą.
Duch św. i my
Duch Święty zstąpił także na nas. Dzieje się to w każdym sakra¬mencie, szczególnie zaś w sakramencie chrztu i bierzmowania.
On w nas mieszka i pragnie w nas działać. Jeśli otworzymy się na Jego prowadzenie, objawi On w nas swoją moc i uczyni nas świadkami Jezusa. Nigdy nie zabraknie nam niczego, co nam potrzebne do pełnienia woli Bożej i przynoszenia chwały nasze¬mu Stwórcy i Odkupicielowi. Uczyni nas świętymi, obcymi wszelkiemu grzechowi.
Prośmy Ducha Świętego, aby kierował nami we wszystkim i serca nasze uczynił swoją świątynią. Wówczas będziemy jesz¬cze bliżej naszej Matki, podobni w naszych sercach do Niej, któ¬rej Serce jest Niepokalane. Wówczas razem z Nią będziemy przybliżać czas triumfu Jej Niepokalanego Serca, które będzie także naszym zwycięstwem.
Wynagradzajmy Maryi naszą miłością, naszym klękaniem wspólnie z Nią do modlitwy. Niech nie cierpi Jej Niepokalane Serce z powodu obojętności i wzgardy, z jaką spotyka się w tak wielu ludzkich sercach Duch Święty.
Módlmy się.
Dziękujemy Ci, Jezu, za Ducha Pocieszyciela, którego nam dałeś, abyśmy nie ustawali w drodze do niebieskiej ojczyzny. Dziękujemy Ci za Ducha Ożywiciela, który podtrzymuje Kościół i prowadzi go pewną drogą do zbawienia. Twój Duch, którego nam udzielasz, jest Duchem Prawdy; On daje nam pewność w wierze; jest Duchem Świętym, który daje nam wolność od grzechu i śmierci.
Za sprawą Ducha Świętego poczęcie Maryi, przyszłej Bożej Ro¬dzicielki, było Święte i Niepokalane. Za Jego sprawą Syn Boży przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się Człowiekiem. Maryja jest Oblubienicą Ducha Świętego. To Ona, zjednoczona ze Zbawicie¬lem, swoją modlitwą wyjednywała dla rodzącego się Kościoła Du¬cha - Dawcę siedmiorakich darów. Dlatego chcemy trwać na mo¬dlitwie z Maryją i prosić Ją o wstawiennictwo za nami u Boga.
Maryjo, Matko nasza, niech za Twą przyczyną Duch Święty zstąpi w nasze serca, abyśmy mogli wieść życie czyste i nieska¬lane na chwałę Boga i ku radości Twego Niepokalanego Serca.
Boże, Ty przez misterium Zesłania Ducha Świętego uświęcasz swój Kościół ogarniający wszystkie ludy i narody, ześlij dary Ducha Świętego na całą ziemię i dokonaj w sercach wiernych cu¬dów, które zdziałałeś w początkach głoszenia Ewangelii. Amen.
(Nabożeństwo pierwszych sobót, Ząbki 2011, str. 141-144)
Zesłanie Ducha św.
Św. Łukasz napisał, że Apostołowie po wniebowstąpieniu Pana Jezusa „z wielką radością wrócili do Jerozolimy" (Łk 24,52). Przepełniała ich radość, ponieważ - choć nie po¬strzegali Go już zmysłowo - czuli Jego obecność; obecność nową, nieustanną. Równocześnie jednak mieli wiele pytań, bo nie na wszystkie im odpowiedział i nie wszystko wyjaśnił. Sam otwarcie wyznał w Wieczerniku, że ma im wiele do po¬wiedzenia, ale jeszcze nie mogą tego znieść. Niektórzy do ostatniej chwili mieli wątpliwości, czy jest prawdziwym Mesjaszem, a to dlatego, że nie przywrócił „królestwa Izra¬ela". Wynikła dziwna sytuacja. On obiecywał: „wkrótce zostaniecie ochrzczeni Duchem Świętym", a im - przynajmniej niektórym - było w głowie co innego. Nie mogli się rozstać ze starym marzeniem: „Panie, czy w tym czasie przywrócisz królestwo Izraela?". Jezus utrącił pytanie: „Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec ustalił swoją władzą". Nie zajmujcie się przyszłością. „Gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami". Wy bądźcie świadkami, a On „oznajmiwam rzeczy przyszłe": będzie realizował to, co dla was jest przyszłością i pytaniem. Zobaczycie.
Uczniowie wracali więc z Góry Oliwnej „z wielką rado¬ścią" i chociaż nie wszystko wiedzieli i pojmowali, zrozu¬mieli dobrze, że nie czas teraz na działanie i dążenie do re¬alizacji swoich pomysłów, lecz mają oczekiwać. Kierunek ich drogi wyznaczał wyraźny nakaz - mieli nie odchodzić z Jerozolimy: „pozostańcie w mieście". I nie było powiedzia¬ne, jak długo mają tam pozostać. Należało po prostu ocze¬kiwać: „oczekiwać obietnicy Ojca", „aż będziecie przyoble¬czeni/uzbrojeni mocą z wysoka" - „zostaniecie ochrzczeni Duchem Świętym". Cel tego oczekiwania, wyrażony w tych dość tajemniczych słowach, także nie był dla nich jasny. Czy zatem mógł być aż tak atrakcyjny i motywujący? Obietnica Ojca? Moc z wysoka? Chrzest w Duchu Świętym? Było po¬nad ich możliwości domyślać się, wyobrażać sobie, co znaczą te słowa i obietnice. Tylko mocą nowej wiary, która zrodziła się w ich sercach wraz z radością przeżywania niewidzialnej obecności Pana, mogli w tym momencie zawierzyć tym sło¬wom Jezusa i posłusznie uczynić, jak kazał.
W Jerozolimie mieli swoje miejsce - i nie mogło być lep¬szego: Wieczernik. Tam skierowali swe kroki. Św. Łukasz na¬pisał: „Wszyscy oni trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, Maryją, Matką Jezusa, i braćmi Jego". Błogo¬sławiona była ta obecność Maryi. Wolno się domyślać, że to właśnie Jej obecność, przykład, a może i stosowne słowo przyczyniły się do tego, że wszyscy zjednoczyli się w modli¬twie; że modlili się wytrwale, z ufnością otwierając się na przyjęcie obiecanego daru, nie myśląc o tym, kiedy i w ja¬ki sposób zostanie im udzielony.
A „kiedy nadszedł wreszcie dzień Pięćdziesiątnicy, znajdo¬wali się wszyscy razem na tym samym miejscu. Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też języki jakby z ognia, które się rozdzieliły, i na każdym z nich spoczął jeden. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić". Zostali napełnieni wszyscy. Maryja więc wraz z nimi otrzymała nowe wylanie Ducha Świętego.
Nietrudno na swój sposób wyobrazić sobie tę scenę. Jest ona widowiskowa, barwna, żywa i dynamiczna. Zjawiska ze¬wnętrzne podobne do tych, jakie towarzyszyły objawieniom Boga (teofaniom) w Starym Testamencie, a zwłaszcza przy zawarciu Przymierza na górze Synaj. Najpierw niezwy¬kłe zjawiska dźwiękowe: szum z nieba - uderzenie wiatru sły¬szalne w domu i na zewnątrz, które wszystkich postawiło nie¬jako w stan gotowości; potem płomienisty obraz: języki z ognia. Ale to, co zewnętrzne, słyszalne i widzialne, nie jest istotne. Św. Łukasz dobiera słowa i równocześnie dystansuje się od użytych określeń, aby ich nie brać w sensie material¬nym, tylko przybliżonym i symbolicznym: jako znaki czegoś ważniejszego. Pisze więc: szum jakby uderzenie gwałtownego wiatru, języki jakby z ognia; co więcej, wskazuje na te języki w momencie rozdzielania się: „i na każdym z nich spoczął je¬den". Po tym szczególnym opisie wyraża istotę zjawiska, ta¬jemniczą prawdę wewnętrzną, ku której prowadzą znaki ze¬wnętrzne: „Wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym". Nikt nie został pominięty,
A co to znaczy? Duch Święty zstępujący do serc, aby je przemieniać, objawiany przez znaki zewnętrzne - jakby gwałtownego wiatru i jakby ognistych języków - tworzy wspólnotę Kościoła. Daje nowe życie, przemienia we¬wnętrznie Apostołów, porusza i oświeca, a pierwszy odruch serc napełnionych Duchem Świętym spontanicznie kieruje się ku Bogu: „Zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić". Rozumiemy przez to, że z daru Du¬cha Świętego przedziwnie zjednoczyli się w uwielbianiu Bo¬ga. Nie ze sobą rozmawiali, ale kierowali się ku Najwyższe¬mu. Była to natchniona modlitwa, którą nazywa się glosola-lią. Uwielbianie Boga i dziękczynienie radosnymi okrzykami i śpiewem, słowami języka sobie nieznanego i nieartykuło¬wanymi dźwiękami ku chwale Bożej - z serca, które nie mo¬że pomieścić radości z powodu doznanego szczęścia i nie znajduje godnego słowa, a musi z potrzeby wewnętrznej wy¬sławiać Boga i okazywać radość przed Jego obliczem. Po¬wiedziałby św. Augustyn: Boga nie możesz wyrazić słowami, a serce milczeć też nie może352, więc nie pozostaje nic inne¬go, jak radosne okrzyki nieograniczone słowami. Wzniosła się więc najpierw ta modlitwa w języku Ducha sławiąca Bo¬ga, zespalająca wspólnotę i napełniająca mocą do pełnienia misji, zleconej przez Pana.
Powiedział Chrystus: „Dana Mi jest wszelka władza w nie¬bie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody" (Mt 28,18-19) - ale nie zaczynajcie od biegania we wszystkie strony: „pozostańcie w mieście, aż będziecie uzbrojeni mocą z wysoka"; „gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami w Jerozolimie" – najpierw w Jerozolimie - „i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi". Świadkami Jezusa, Mesjasza, o którym napisano, że „będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie; w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jerozolimy".
Czego nie rozumieli wtedy, gdy Jezus do nich mówił i w drodze powrotnej z Góry Oliwnej, zrozumieli w dzień Pięćdziesiątnicy, gdy zstąpił na nich Duch Święty, gdy zosta¬ła spełniona „obietnica Ojca" i zostali „uzbrojeni mocą z wysoka". W Mieście Świętym było pełno pątników. Szum niesłychanego wiatru gromadził coraz więcej ludzi koło Wieczernika. I w ten sposób Apostołowie, po uwielbieniu Boga w modlitwie dziękczynnej, mieli już z kim dzielić swo¬ją radość: zwrócili się ku ludziom i sami nie wiedząc kiedy, rozpoczęli swoją misję. A „przebywali wtedy w Jerozolimie pobożni Żydzi ze wszystkich narodów pod słońcem. Kiedy więc powstał ów szum, zbiegli się tłumnie i zdumieli, bo każ¬dy słyszał, jak przemawiali w jego własnym języku".
Jak przy budowie wieży Babel ludziom pomieszały się ję¬zyki i się podzielili, tak w Jerozolimie, koło Wieczernika, Duch Święty tworzy nową jedność, wszystkim pozwala rozu¬mieć swój język, sławiący wielkie dzieła Boże i „z wszystkich narodów pod słońcem" tworzy wspólnotę. Bo na szum gwał¬townego wiatru zbiegli się nie tylko Żydzi miejscowi i z dia¬spory w różnych krajach, ale także „Partowie i Medowie, i Elamici, i mieszkańcy Mezopotamii, Judei oraz Kapadocji, Pontu i Azji, Frygii oraz Pamfilii, Egiptu i tych części Libii, które leżą blisko Cyreny, i przybysze z Rzymu, Żydzi oraz prozelici, Kreteńczycy i Arabowie" (Dz 2, 9-11).
Autor wyraźnie chce wymienić wszystkie znane narodo¬wości, aby podkreślić uniwersalizm misji: Ewangelia jest nie tylko dla jednego narodu albo dla niektórych, ale dla wszyst¬kich ludzi. Z kolei
zgromadzeni zdumiewają się: „Czyż ci wszyscy, którzy przemawiają, nie są Galilejczykami?"; „Jak¬żeż więc każdy z nas słyszy swój własny język ojczysty?"; „Słyszymy ich głoszących w naszych językach wielkie dzieła Boże" (Dz 2, 11).
Bóg pragnie udzielać się wszystkim. Nikogo nie pomija, ale nie wszyscy otwierają się na działanie Boże. I w dniu Pięć¬dziesiątnicy nie wszyscy pozytywnie odebrali znaki działania Ducha Świętego, radosne wysławianie Boga i zachowanie Apostołów. Gdy jedni się zdumiewali, „«upili się młodym wi-nem» - drwili inni", napisał Św. Łukasz.
Wtedy Piotr „razem z Jedenastoma" z natchnienia Ducha Świętego przemówił „donośnym głosem". Prosty rybak, ten, który ze strachu zaparł się Jezusa, zostaje nagle przemienio¬ny. Bez lęku i z mocą zaczyna przemawiać, nie myśląc o tym, że w zgromadzonej rzeszy są różni ludzie, także ci, którzy podjudzali przeciw Jezusowi - zwodzący i zwiedzeni. Razem wołali: „Ukrzyżuj Go!". Piotr nie wyniósł ze szkół, bo ich nie znał, tej mądrości, z jaką przemawiał, i nie z siebie czerpał odwagę, z jaką głosił. Przepełniała go „moc z wysoka", był cały we władaniu Ducha i chyba nawet sobie tego nie uświa¬domił, w którym momencie stał się świadkiem Jezusa ukrzyżo¬wanego i zmartwychwstałego. Wyjaśnił najpierw, że „ci ludzie nie są pijani (...), ale spełniła się przepowiednia proroka Joela", że Bóg wyleje Ducha swojego na ludzi i będą proro¬kowali, „gdy przyjdzie dzień Pański". Dodał także słowo otuchy zaczerpnięte z pism tegoż proroka: „Każdy, kto wzy¬wać będzie imienia Pańskiego, będzie zbawiony" (Dz 2, 21; Jl 3, 5). A potem przeszedł „do ataku", jako świadek Jezusa:
„Mężowie izraelscy, słuchajcie tego, co mówię: Jezusa Na¬zarejczyka, Męża, którego posłannictwo Bóg potwierdził wam niezwykłymi czynami, cudami i znakami, jakich Bóg przez Niego dokonał wśród was, o czym sami wiecie, tego Męża, który z woli, postanowienia i przewidzenia Bożego zo¬stał wydany, przybiliście rękami bezbożnych do krzyża i zabi¬liście. Lecz Bóg wskrzesił Go, zerwawszy więzy śmierci", uczynił Go Panem i Mesjaszem (Dz 2, 22-24. 36). Przejęci „do głębi serca", pytali, co mają czynić? Piotr odpowiadał: „Nawróćcie się i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a weźmiecie w darze Ducha Świętego". Skutek tego świadectwa i wezwa¬nia był taki, że „przyłączyło się owego dnia około trzech ty¬sięcy dusz" (Dz 2, 37-41).
Tak Duch Święty może przemienić każdego i z różnych lu¬dzi tworzyć „jedno".
(Leonard Głowacki OMI, „Podejmować wciąż na nowo Fatimskie orędzie”, Warszawa 2013, s. 472-478)
MODLITWA WIERNYCH
Zgromadzeni jako żywy Kościół, ogarnijmy serdeczną modlitwą sprawy Kościoła, świata i naszej ojczyzny. Wołajmy do Boga za wstawiennictwem Najświętszej Maryi Panny, Bożej Matki.
1. Módlmy się za Kościół na całej ziemi, aby dla świata był znakiem nieustannej opieki Boga nad ludźmi.
2. Prośmy za pasterzy Kościoła na Ukrainie, aby chcieli służyć Bogu i ludziom na wzór Maryi.
3. Módlmy się za wszystkie matki, aby Boże błogosławieństwo i ludzkie wsparcie pomogły im w wychowaniu dzieci.
4. Módlmy się za potrzebujących i cierpiących, aby nie brakowało ludzi gotowych nieść im pomoc.
5. Za wstawiennictwem Maryi módlmy się za umierających, aby zachowali ufność w Boże miłosierdzie.
6. Módlmy się za nas samych, abyśmy tak jak Maryja przyjmowali wolę Boga.
Boże, Ojcze, okaż nam swoje miłosierdzie, wysłuchaj modlitw, które do Ciebie zanosimy i umocnij naszą nadzieję. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.
Różaniec św. - Część chwalebna
1. Zmartwychwstanie
Ileż umierań można przeżyć przed śmiercią. Umieranie ze strachu, umieranie nadziei, woli życia, wiary, umieranie na grzech, umieranie w nas łaski i Boga. Cień śmierci pada i wlecze się za nami. Potęgują go samobójcy, specjaliści od aborcji, eutanazji, głosiciele śmierci Boga. A my tu mamy zmartwychwstanie. Śmierć samą siebie uśmierca, gdy pozwalam Bogu w sobie zmartwychwstać. I ginie wtedy trupi jad, i tętni Życie i Nadzieja. Jak w Tobie, Maryjo, Żywiole Życia.
2. Wniebowstąpienie
Pomyśl, że nie jesteś stworzony do życia ziemskiego, lecz dla nieba. Niebo to twoja ojczyzna. Tam masz twego Ojca, którym jest Bóg, twą Matkę, którą jest Najświętsza Maryja, i twoich braci, przyjaciół i towarzyszy, którymi są aniołowie i święci. Jesteś na ziemi pielgrzymem. Na ziemi nie doświadczysz pełni. Wszystko zajmuje cię przez jakiś czas, a potem nuży. Kochaj Boga prawdziwie, pragnij gorliwie pójść do nieba, przysposabiaj się, gromadząc dobre uczynki, I bądź zawsze gotowy.
3. Zesłanie Ducha św.
Odwieczny Ojciec dał nam nie tylko Jezusa Chrystusa, swojego Syna, który nas zbawił przez swoją śmierć, lecz zechciał dać nam także Ducha Świętego, by zamieszkał w naszych sercach i nieustannie zapalał je mit ością. Sam Jezus oznajmił, że przyszedł na Ziemię, aby rozpalać nasze serca tym świętym ogniem, i niczego innego nie pragnął, jak tylko widzieć, że płonie (por. Łk 12, 49). Zapominając jednak o wszystkich niesprawiedliwościach i niewdzięcznościach otrzymanych od ludzi na ziemi, po wstąpieniu do nieba postał nam Ducha Świętego. O umiłowany Odkupicielu, tak w bólu i hańbie, jak i w chwale, kochasz nas zawsze!
4. Wniebowzięcie NMP
„Wielbi dusza moja Pana (...). gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny” (Łk 1, 46. 49). Maryja, wniebowzięta w imieniu całego ludu Bożego uwielbia Trójcę Świętą w dziele odkupienia, którego jest współuczestniczką. Ojcze najlepszy: Tyś Matkę Jezusa i moją przyjął do nieba, aby mnie wspierała w pielgrzymowaniu do Ciebie. Uwielbiam Cię. Trójco Przenajświętsza, w tajemnicy wniebowzięcia Maryi.
5. Maryja Królową nieba i ziemi.
Tyś chwałą Jeruzalem, Tyś radością Izraela, Tyś chlubą ludu naszego (por. Jdt 15, 9). Maryja ukoronowana w niebie na Królową wszechświata jest chwałą Trójcy Świętej i całego ludu Bożego. Ojcze najlepszy: Twój Syn uwielbił swoją Matkę przed Twoim obliczem i mnie też wezwał do chwały wiecznej. Uwielbiam Cię, Trójco Przenajświętsza; w tajemnicy ukoronowania Maryi w niebie.
LITANIA DO NIEPOKALANEGO SERCA MARYI
Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba Boże - zmiłuj się nad nami.
Synu Odkupicielu świata Boże - zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty Boże - zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, jedyny Boże - zmiłuj się nad nami!
Serce Marii, niepokalane, módl się za nami
Serce Marii, łaski pełne,
Serce Marii, błogosławione między sercami,
Serce Marii, najczystsze,
Serce Marii, najpokorniejsze,
Serce Marii, Kościele Boga wcielonego w Zwiastowaniu,
Serce Marii, nowymi łaskami ozdobione w Nawiedzeniu,
Serce Marii, przy Narodzeniu Pańskim dziwnym weselem napełnione,
Serce Marii, przy Ofiarowaniu mieczem boleści przeszyte,
Serce Marii, utratą Jezusa wielce zasmucone,
Serce Marii, przy znalezieniu Jezusa dziwnie rozweselone,
Serce Marii, w dźwiganiu krzyża przez Jezusa niezmiernym przygniecione ciężarem,
Serce Marii, z Jezusem na krzyżu rozpiętym do krzyża przybite,
Serce Marii, z umierającym Jezusem w morzu boleści pod krzyżem pogrążone,
Serce Marii, z umarłym Jezusem w żałości pogrzebione,
Serce Marii, ze zmartwychwstałym Jezusem radością ożywione,
Serce Marii, przy wniebowstąpieniu Pańskim niepojętym weselem napełnione,
Serce Marii, przy Zesłaniu Ducha Św. nową łask pełnością udarowane,
Serce Marii, uzdrowienie chorych,
Serce Marii, pociecho strapionych,
Serce Marii, ucieczko grzesznych,
Serce Marii, nadziejo konających.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.
Módlmy się: Najmilsze Serce Marii, któreś pomiędzy sercami wszystkich stworzeń jest najczystsze i miłością ku Sercu Jezusowemu najbardziej gorejące, oraz względem nas grzeszników najmiłosierniejsze, uproś nam u Serca Pana Jezusa, Zbawiciela naszego, wszystkie łaski, o które Cię prosimy. O Matko miłosierdzia, jedno westchnienie Twoje, jedno uderzenie Serca Twego, gorejącego miłością ku Sercu Pana Jezusa, Boskiego Syna Twojego, może nas zupełnie pocieszyć. Uczyń nam tę łaskę, a to Boskie Serce Jezusowe dla synowskiej miłości, którą miało ku Tobie i zawsze mieć będzie, niezawodnie Cię wysłucha. Amen.
AKT OFIAROWANIA PARAFII MATCE BOŻEJ
(można go odczytać po Mszy św. lub w czasie nabożeństwa)
Dziewico Niepokalana!
Matko Boga prawdziwego i Matko Kościoła!
Ty, która z tego miejsca objawiasz Twą łaskawość i współczucie dla wszystkich, co uciekają się pod Twoją opiekę, wysłuchaj modlitwy wznoszonej do Ciebie z synowską ufnością i przedstaw ją Twojemu Synowi, Jezusowi, naszemu jedynemu Odkupicielowi...
Matko Miłosierdzia, Nauczycielko ukrytej i cichej ofiary, Tobie, wychodzącej nam naprzeciw, my grzesznicy, oddajemy w tym dniu całą naszą istotę i całą naszą miłość. Oddajemy Ci także nasze życie, nasze prace, nasze radości, naszą słabość i nasze cierpienia. Udziel wszystkim pokoju, sprawiedliwości i pomyślności, gdyż wszystko, co mamy i czym jesteśmy, powierzamy Twojej trosce, Pani i Matko nasza. Chcemy być całkowicie Twoi, z Tobą przemierzać drogę pełnej wierności Chrystusowi w Jego Kościele. Z miłością zawsze prowadź nas za rękę...
Maryjo (...) Matko nasza i Królowo!
Prosimy Cię za Ojca świętego (...), za wszystkich biskupów, kapłanów, by wiedli wiernych ścieżkami żarliwego życia chrześcijańskiego, ścieżkami miłości i pokornej służby Bogu i ludziom...
Spójrz, jak wielkie jest żniwo i wstaw się u Pana, by głodem świętości napełnił cały Lud Boży i wzbudził liczne powołania: kapłanów i zakonników, mocnych w wierze i gorliwych rozdawców tajemnic Bożych...
Daj naszym rodzinom tę łaskę, by kochały i szanowały poczynające się życie, z tą samą miłością, z jaką Ty w łonie Swoim poczęłaś życie Syna Bożego...
Święta Dziewico, Maryjo Matko Pięknej Miłości, chroń nasze rodziny, by zawsze trwały w zgodzie i błogosław wychowaniu naszych dzieci...
Nadziejo nasza, spójrz na nas z litością, naucz nas zawsze iść do Jezusa, a jeśli upadniemy, pomóż nam się podźwignąć i wrócić do Niego przez wyznanie naszych win i naszych grzechów w sakramencie pokuty, dającym spokój duszy. Błagamy Cię, daj nam wielkie umiłowanie wszystkich świętych sakramentów, które są jak znaki pozostawione przez Twojego Syna na ziemi...
Matko Święta, spraw, byśmy z Bożym pokojem w sumieniu i sercem wolnym od złości i nienawiści, mogli nieść wszystkim prawdziwą radość i pokój prawdziwy, które przychodzą do nas od Twojego Syna, Pana naszego Jezusa Chrystusa, który z Ojcem i Duchem Świętym żyje i króluje na wieki wieków. Amen.
albo:
Bogarodzico Dziewico, Pani i Królowo nasza!
My, dzieci, Świętego Kościoła Katolickiego, stajemy dziś przed Tobą, przejęci głęboką troską o naszą wierność Krzyżowi Chrystusowemu i Ewangelii, o życie Boże w naszych rodzinach.
Pragniemy szczególniejszym aktem oddać się Tobie całkowicie na własność i powierzyć w Twoje macierzyńskie dłonie wszystko, co mamy najdroższego. Przed wiekami sam Ojciec Niebieski ukazał Ciebie pierwszym rodzicom, jako promień nadziei. Tobie oddał Syna Swego Jednorodzonego, który narodził się z Ciebie, aby nas zbawić. A Syn Twój, Najlepsza Matko, Tobie oddał na krzyżu, co miał na ziemi najdroższego: braci swoich w osobie umiłowanego ucznia Jana. Takim przykładem zachęceni, stajemy dziś tym ufniej przed Tobą.
Każdy z nas oddaje się Tobie na własność . Chcemy odtąd wszystko czynić z Tobą, ufni że Ty sama, oddasz nas swemu Synowi.
Troskliwa Matko Najświętszej Rodziny!
Pod Twoją macierzyńską opiekę oddajemy nasze rodziny, aby przez Ciebie odrodziły się Bogu i żyły na wzór rodziny nazaretańskiej. Będziemy umacniać w nich królowanie Twojego Syna, bronić imienia Bożego, obyczajów chrześcijańskich. Uważaj nas odtąd, Matko nasza, i wszystko, co posiadamy, za wyłączną własność Twoją, opiekuj się nami, rządź i prowadź do Twego Syna. Wierzymy, że kiedyś Ty sama, na progu nowego życia, okażesz nas Synowi Twojemu. Amen.
NB. Niniejsze materiały, w żadnym wypadku nie ograniczają inicjatywy miejscowych duszpasterzy. Stawiają sobie za cel być pomocą w jak najlepszym przygotowaniu nabożeństw pierwszych sobót miesiąca.