W uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, 8 grudnia 2025 roku, zgodnie z tradycją Kościoła, seminarzyści III roku Wyższego Seminarium Duchownego we Lwowie, Ostap Kostyszyn i Bohdan Czech, przyjęli widzialny znak swojego wyboru życiowego – sutannę.
Mszy Świętej w kaplicy seminaryjnej przewodniczył metropolita lwowski abp Mieczysław Mokrzycki, w koncelebrze z przełożonymi seminarium, rektorem seminarium, ks. Piotrem Brzeskim, wychowawcami, nauczycielami i księżmi, którzy przybyli, aby podzielić się swoją radością z seminarzystami.
Arcybiskup w swoim kazaniu podkreślił, że dzień, w którym Kościół czci Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryi Panny, nie został wybrany przypadkowo na wręczenie seminarzystom szat duchownych, a sutanna nie jest „ozdobą”, lecz znakiem zmiany życia:
- Niepokalane Poczęcie jest więc nie tylko dogmatem – jest ikoną życia oddanego Bogu bez reszty. Maryja jest „Tota pulchra”, cała piękna, ponieważ cała należy do Boga. W niej nie ma miejsca na podział, kompromis, egoizm. W Jej sercu rozbrzmiewa jedynie „Fiat” – zgoda miłości.
Jeżeli ma istnieć w świecie figura najdoskonalszej odpowiedzi na Boże powołanie, to jest nią właśnie Ona. Dlatego właśnie dzisiaj dokonują się obłóczyny, czyli obrzęd przyjęcia sutanny, znaku wybrania i świadectwa.
Sutanna, ta prosta szata, kryje w sobie głęboką w symbolikę. Czarny kolor przypomina o śmierci dla świata, ale przede wszystkim o pełnym przylgnięciu do Chrystusa, który jest waszym życiem i światłem.
Św. Jan Paweł II mawiał: „Strójduchowny jest znakiem Kościoła. Kto go nosi, ma pamiętać, że nie należy już do siebie”.
Benedykt XVI dopowiadał: „Zewnętrzny znak ma prowadzić do wewnętrznej prawdy. Sutanna nie jest ozdobą, ale wezwaniem”.
A św. Jan Maria Vianney przypominał kapłanom: „Kiedy kapłan zdejmuje sutannę, traci połowę swej siły. Ona strzeże go bardziej niż on strzeże jej”.
W dniu obłóczyn otrzymujecie znak, który ma was chronić przed przeciętnością, oziębłością, podwójnym życiem. Ma być tarczą czystości, wstydliwości, skromności, ale i odwagi. Bo sutanna jest znakiem, który będzie odtąd mówił za was – zanim wypowiecie pierwsze słowo.
Dzisiejszy obrzęd przypomina słowa św. Pawła: „Już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus” (Ga 2,20). Dlatego od tej chwili wasza tożsamość nie wypływa z tego, kim byliście, ale z tego, do Kogo należycie. Sutanna nie jest dekoracją życia, ale jego przemianą. Jej zadaniem jest codziennie przypominać, że Chrystus ma pierwszeństwo w waszych myślach, słowach, czynach, pragnieniach.
Niektórzy będą patrzeć na was z życzliwością. Inni z niezrozumieniem. Jeszcze inni – z niechęcią. Ale w każdym spojrzeniu, bracia, macie widzieć nie siebie, lecz misję. Nie swoją, lecz Chrystusową.
Po Liturgii Słowa biskup poświęcił szaty liturgiczne. Zgodnie z tradycją, proboszczowie parafii pomogli seminarzystom założyć sutanny, a wcześniej bracia klerycy obcięli im krawaty nożyczkami na znak końca życia świeckiego. Po Mszy Świętej seminarzyści zostali powitani przez swoich braci i, zgodnie z tradycją, uklękli i ucałowali ostatni guzik nowej sutanny.
Autor : Wita Jakubowska