W uroczystej inauguracji Domu Miłosierdzia uczestniczyli papieski elemosinariusz kardynał Konrad Krajewski, nuncjusz apostolski na Ukrainie abp Visvaldas Kulbokas, abp Mieczysław Mokrzycki, metropolita lwowski, a także biskupi pomocniczy archidiecezji lwowskiej Leon Mały i Edward Kawa. Podczas uroczystości wspólnie modliła się Matka Teresa Maciaszek ZSAPU, Przełożona Generalna Zgromadzenia Sióstr Albertyn, Przełożona Prowincji Warszawskiej Sióstr Albertynek Sylwana Kamont ZSAPU, przedstawiciele miasta Lwowa oraz liczni zaproszeni goście z Polski i Ukrainy.
Otwarcie kompleksu poprzedziła Msza Święta oraz poświęcenie kaplicy i pomieszczeń mieszkalnych sióstr, które będą tu mieszkać, modlić się i pracować.
Witając gości, abp Mieczysław podziękował kardynałowi Konradowi za obecność, który poświęcił kamień węgielny pod budowę schronu i kaplicy w 2020 roku, a także wraz z papieżem Franciszkiem przyczynił się do samej budowy. Metropolita wyraził głęboką wdzięczność Nuncjuszowi Apostolskiemu za przyjazd do Lwowa, za jego stałą obecność w Ukrainie w czasie wojny oraz za jego wkład w budowanie pokoju Bożego.
Ksiądz Arcybiskup zwrócił się także do kobiet, które będą mieszkać w tym domuu i do sióstr, które się nimi zaopiekują:
- Drogie kobiety, życzę Wam, aby ten budynek stał się Waszym domem, w którym odnajdziecie bezpieczeństwo, spokój i nową radość życia. Chciałbym także zwrócić się do sióstr Albertynek: dobrze, że tu jesteście! Dobrze, że bierzecie na swoje ramiona słodkie jarzmo miłości. Przecież robicie to od kilku lat we Lwowie. Niski ukłon i słowa podziękowania dla Przełożonych Generalnych Zgromadzenia. Niech dobro, które czynisz bliźniemu, wróci do Ciebie w ludzkiej wdzięczności i dalszym błogosławieństwie Bożym.
Na dowód wdzięczności i wsparcia abp Mieczysław Mokrzycki podarował siostrom obraz Jezusa Miłosiernego.
Kardynał Krajewski poświęcił kaplicę i pomieszczenia, w których siostry będą mieszkać. A w kazaniu podczas Mszy świętej dostojny gość zauważył: pomimo tego, że syreny przeciwlotnicze nie raz przerywały pracę i wielu robotników wzywano do wojska, to dom ten nadal był budowany – bo każde dzieło Boże musi zostać dokończone.
- Ten dom istnieje, aby siostry, które poszły za Chrystusem, mogły być tu z Nim - „opalić się” przed Świętymi Darami, przyjąć „rumieniec” Jezusa i służyć Mu tutaj, jak kobiety z Ewangelii, które szły za Nim przez trzy lata, stały pod krzyżem i jako pierwsi spotkali Jezusa po Jego zmartwychwstaniu. Zatem, drogie siostry, zawsze bądźcie tu z Jezusem, zawsze służcie Mu w ubogich. I to jest dosłownie to samo, co mówił brat Albert: abyście byli dobrzy, jak chleb, który najlepiej smakuje dzielony z innymi – z tymi, którzy tego potrzebują.
Po zakończeniu Mszy Świętej około godz. 11:00 odbyła się uroczystość otwarcia całego kompleksu Ekumenicznego Centrum Miłosierdzia im. Bł. Bernardyny Jabłońskiej. W uroczystości wziął udział Prezydent Lwowa, przedstawiciele Okręgowej Administracji Wojskowej, a także przedstawiciele Konsulatu Generalnego RP we Lwowie oraz liczni goście z Ukrainy i Polski. Zwracając się do wszystkich obecnych, kardynał Krajewski powiedział:
- Kiedy papież Franciszek dowiedział się, że budowa domu została zakończona, powiedział, że to sprawa czysto ewangeliczna, Jezus zrobiłby to samo, bo od rana do wieczora szukał tych, którzy potrzebowali pomocy. Dziś uczynił to samo przez nas. Dlatego dziś możemy o sobie powiedzieć, że jesteśmy ludźmi Ewangelii. Uświęćmy, więc wspólnie ten dom, aby każdy, kto potrzebuje pomocy, znalazł tu schronienie. Według pierwotnego projektu miał to być Dom dla samotnych matek i kobiet w sytuacjach kryzysowych. Rozpoczęła się jednak wojna, dlatego dziś dom ten ma także zapewniać wsparcie osobom, które znalazły się we Lwowie, uciekając z miejsc dotkniętych działaniami wojennymi, a potrzebują tymczasowego schronienia i pomocy.
Autor : Wita Jakubowska