Dobry mąż i ojciec, solidny i uczciwy obywatel, oddany Ojczyźnie, Oleg Osadczy w 2016 roku stanął do obrony Ukrainy jako ochotnik w 54. Brygadzie Sił Zbrojnych. W czasie pełnej inwazji rosyjskiej na Ukrainę służył w oddziałach granicznych.
Rodzina Osadczy pochodzi z Kramatorska. W rodzinnym mieście małżeństeo i ich dwaj synowie byli parafianami miejscowego kościoła rzymskokatolickiego pw. Zesłania Ducha Świętego. Po rozpoczęciu wojny na pełną skalę żona Ludmiła wyjechała z dziećmi do Iwano-Frankowska i tu znalazła swoje bezpieczne schronienie, tu też znalazł swoje ostatnie miejsce spoczynku jej mąż.
Mszy pogrzebowej przewodniczył arcybiskup Mieczysław Mokrzycki, metropolita lwowski wraz z księżmi Dekanatu Iwano-Frankowskiego.
W swoim kazaniu metropolita powiedział:
- Dziś w kościele Chrystusa Króla odbywa się uroczysta ceremonia pogrzebowa Olega. Myślę, że to nie przypadek. Pan chce, aby każdy z nas tutaj obecnych trzymał się mocno i wierzył w Jego słowa zapisane w Liście do Kolosan: „Ojciec wyzwolił nas z ciemności i przeniósł do królestwa swego Syna umiłowanego, w którym mamy odkupienie, przebaczenie grzechów”. I byśmy powtarzali za przestępcą ukrzyżowanym obok Mesjasza: „Jezu, pamiętaj Olega, kiedy przyjdziesz do swojego Królestwa”.
Dziś Oleg opuszcza tę świątynię do niebieskiej Ojczyzny, do wiecznego Królestwa Bożego, gdzie ma specjalne miejsce przygotowane przez Jezusa. W tej Eucharystii zamyka się księga ziemskiego życia Olega. Prośmy Boga, aby pozwolił mu otworzyć nową księgę życia w pełni pokoju i miłości, bez cierpienia i wojen.
Pożegnać Olega Osadchego i wesprzeć jego żonę i dzieci w czasie żałoby, przybyli jego bracia, a także koledzy i koleżanki z klasy jego synów, parafianie.
Autor : Wita Jakubowska