Karetkę przyjął Maksym Kozyckyi, wojewoda lwowskiego obwodu:
„To dla nas bardzo ważne, że są ludzie, którzy gotowi przejechać tak długą drogę, aby pomóc Ukrainie. Dziękuję, Kardynale Krajewski! Dziękujemy Papieżowi Franciszkowi za modlitwę, za pamięć o Ukrainie – to daje nam siłę! Razem wygramy, bo stoimy po stronie światła i dobra. Wielkie podziękowania dla wszystkich, którzy pamiętają o Ukrainie. Karetkę pogotowia przekażemy do regionalnego Centrum Zdrowia Matki i Dziecka. Chcemy, aby nasze następne pokolenie nie widziało wojny i było zdrowe”.
Kardynał Konrad, podobnie jak podczas swojej pierwszej wizyty, podkreślił również dzisiaj, że Papież wysłał go w Ukrainę, aby przekazać ludziom papieską bliskość i błogosławieństwo, aby ludzie w Ukrainie wiedzieli, że nie są sami.
Hierarcha powedział: „Papież kieruje się logiką ewangelii, dlatego jest z tymi, którzy są najbardziej doświadczani, tak jak Jezus. Więc Jego pomoc jest bardzo konkretna. Papież jest człowiekiem pokoju, a nie wojny. Ale w czasie wojny trzeba pomagać tym, którzy są najbardziej obciążeni, dlatego karetka jest najbardziej odpowiednim gestem wobec ludzi, którzy są w tak trudnej sytuacji. Szczególnie tutaj, we Lwowie, gdzie jest milion mieszkańców, a teraz pół miliona uchodźców. Wszystkie karetki odesłane na wojnę, stąd papież, jest człowiekiem bardzo konkretnym i w ten sposób wyraża swoją miłość i bliskość do narodu ukraińskiego”.
Kardynał Krajewski osobiście za kierownicą karetki przejechał ponad 2200 km, mówiąc, że przyjedzie na Ukrainę tyle razy, ile będzie trzeba, aby pomóc ludziom, którzy cierpią z powodu wojny.
Autor : Aleksander Kusyj